GODZINA

GOOGLE
NASI SPONSORZY
Europejski Fundusz Społeczny

Dagma sp. z o.o.

HJ Heinz Polska S.A., Pudliszki

Firma Marino Sp. z o.o.

Okna, drzwi z PCV i ALU

FOTO ALTISSA Leszno



KALENDARZ

IMIENINY


POGODA


ODWIEDZIŁO NAS
GOŚCIE ONLINE


Najlepszą przeglądarką obsługującą naszą stronę jest Mozilla Firefox

do pobrania

Warsztaty dla rodziców nastolatków


Warsztaty odbywają się w Centrum Profilaktyki przy ul. Średniej 11 w Lesznie w każdy poniedziałek o godz. 18.00. Podczas warsztatów rodzice maja okazję poznać specyfikę okresu dorastania, główne mechanizmy biologiczne i psychologiczne towarzyszące temu okresowi a także nauczyć się metod skutecznej komunikacji, budowania relacji z dzieckiem, sposobów na efektywne oddziaływania wobec adolescentów. Przyglądamy się problemom związanymi z zaburzeniami funkcjonowania nastolatków, problemami emocjonalnymi, problemami z zachowaniem, opuszczaniem zajęć szkolnych, motywowania do nauki i rozwijania zainteresowań.
Warsztaty prowadzone są przez psychologa. Zgłoszenia telefoniczne tel;. 663-519-564 lub przed zajęciami. Dagmara Derwich-Grzegorzewska

M.G.
Dodano: 28-11-2016

Pedagog szkolny

Pedagogiem szkolnym jest Pan Mateusz Gabryś

DYŻURY W ROKU SZKOLNYM 2015/2016

PONIEDZIAŁEK
08:00-10:00

ŚRODA
08:00-12:00

PIĄTEK
08:00-14:00

Katarzyna Roszak, Natalia Pludra
Dodano: 12-10-2015

KARANIE DZIECKA


Kary i nagrody dla dzieci to dla rodziców problem powszedni.1 sierpnia 2010 weszła w życie nowelizacja ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. Zmiany wprowadzono także do Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Zakazują one stosowania kar cielesnych przez rodziców (lub osoby wykonujące władzę rodzicielską) oraz sprawujące opiekę nad małoletnim dzieckiem.
Nie ma gotowej recepty odpowiadającej na pytanie rodziców: kiedy karać, kiedy nagradzać, w jaki sposób, jak często? Każde dziecko jest niepowtarzalne i wymaga indywidualnego traktowania” - mówi psycholog Elżbieta Kisiel. I radzi, aby więcej nagradzać, niż karać, ale uwaga - dziś wiadomo, że modna kilkanaście lat temu metoda „bezstresowego wychowania” okazała się porażką. „Stres jest nieodłącznym składnikiem życia. Należy uważać, aby nadmiernie nie chronić swych pociech, gdyż w sytuacji trudnej załamią się, nie będą potrafiły sprostać przeciwnościom losu”.
Nagroda, powinna pojawiać się w wychowaniu częściej niż kara, Warunkiem skutecznego nagradzania jest dobra znajomość dziecka. Dziecko rozsądnie nagradzane bazuje na własnych siłach. Wartość nagrody dostarcza nagrodzonemu pożytecznych przeżyć uczuciowych, które korzystnie wpływają na osobowość. Nagroda pogłębia też więź uczuciową dziecka z osobą nagradzającą. Brak nagród może być równie groźny jak ich nadmiar. Dzieci należy przygotować do tego, że nie każdy ich wysiłek zostanie dostrzeżony i nagrodzony. Warto też pamiętać, że każda rzeczywista nagroda, jeśli jest często stosowana w określonym kontekście stopniowo traci swój nagradzający charakter. Nagrody w postaci prezentów powinny wiązać się ze szczególnymi okazjami lub osiągnięciami, np. na zakończenie roku szkolnego, nowy rok, imieniny czy urodziny, czasami też z powodu pokonania przez dziecko wyjątkowych trudności w czytaniu, ortografii, matematyce. Inne formy nagrody na ogół towarzyszą codziennemu życiu rodzinnemu są to np. pieszczoty, wspólne zabawy, pochwały, akceptacja rodziców, wyrażenie radości z ich osiągnięć. Nagrodę (np. rower czy piłkę) możemy wcześniej zapowiedzieć, aby dziecko dążyło do jej zdobycia, zwłaszcza, gdy ma do pokonania większe niż zwykle trudności.
Bicie nikogo niczego nie nauczy.
Może tylko tego, że silniejszy może bić słabszego. Uderzone dziecko myśli o bólu, wstydzie, czasem wściekłości. Nie jest skłonne do refleksji. Nie wyciąga nauki. Czasem "wyłącza" odczuwanie bólu, a przy okazji przestaje też czuć inne ważne uczucia. Takie jak troska, współczucie, miłość. Kara jest czymś zewnętrznym. Dziecko ukarane biciem myśli, że sprawa została załatwiona. Czasem wlicza w swoje niesforne zachowanie bicie i uznaje, że taka jest sekwencja zdarzeń. Uczy się unikać tej kary i nieprzyzwoicie zachowywać. Jego energia skupia się na tym, jak oszukać, zataić, zrobić tak, by mama nie widziała, a tata się nie dowiedział. Karanie nie rozwija wewnętrznej dyscypliny, nie uczy refleksji, nie rozwija umiejętności samostanowienia. Dobrym porównaniem są kierowcy. Jedni nie przekraczają prędkości ze względu na bezpieczeństwo (swoje i innych), a inni zwalniają tylko, kiedy widzą radar. Ci drudzy często wliczają koszty mandatu w koszta podróży. To tak jakby nie rozumieli, jaki jest sens przepisu, który każe nam ograniczać prędkość, z jaką jedziemy. Nie można też uznać za właściwe stosowanie kar, które ograniczają możliwość prawidłowego rozwoju. Jeżeli dziecko osiąga słabe wyniki w nauce, za karę nie pozwalamy mu na udział w zajęciach pozalekcyjnych, nie pozwalamy na udział w wycieczce, grę w piłkę, bieganie – popełniamy błąd.
Jeśli chcemy, by dziecko przestrzegało reguł, jakimi rządzi się świat ludzi, musi zrozumieć sens tych reguł. Nie ma rodzica, który choć raz nie zakazałby za karę dziecku oglądania bajek, ale cwany smyk odpowie: „Nie chcę oglądać Smerfów, już ich nie lubię!”? Może lepiej przestać traktować bajki jak kartę przetargową w negocjacjach i sprawić, by oglądanie ich stało się frajdą dla całej rodziny?
Zakaz oglądania bajek to nie jest dobra kara. Nie ma nic wspólnego z przewinieniem dziecka. By dziecko zrozumiało, że zrobiło źle, kara musi wiązać się z jego zachowaniem. Więc jeśli smyk nabroił rano, a karą jest zakaz oglądania dobranocki, wieczorem nie będzie pamiętał, o co chodzi mamie i poczuje się niesprawiedliwie potraktowany. Nie powinniśmy wymierzać kar wówczas, gdy jesteśmy zdenerwowani i zmęczeni. Bowiem nie forma i sposób wymierzania kary jest najważniejszy, ale sytuacja i atmosfera z nią związana. Powinna to być taka sytuacja, w której dziecko nie zostaje znieważone i nastawione wrogo do osób wymierzających karę. Kara bowiem spełnia swoja funkcję, jeżeli dzięki niej dziecko rozumie, ze zachowało się źle oraz gdy budzi w nim chęć poprawienia swego zachowania i unikania zachowań niewłaściwych.
Stały rozkład dnia daje poczucie bezpieczeństwa. Jeśli z rytuału: kolacja, dobranocka, kąpiel, sen, wyskoczy bajka, malec może poczuć się zdezorientowany, co odbije się na zasypianiu.
Pamiętać musimy też, że oferowanie oglądania kreskówki w zamian za dobre zachowanie to forma przekupstwa. Lepiej nauczyć dziecko, że grzeczne zachowanie daje uwagę oraz uznanie mamy i taty.
Włączanie ulubionej bajki w nagrodę ma jeszcze jeden minus. Jest także prezentem dla… rodzica. Bo gdy dziecko zasiada przed telewizorem rodzic zyskuje pół godziny wolnego czasu – luksusu, o którym często może tylko pomarzyć. Istnieje więc spore ryzyko, że tak naprawdę „nagradzając” dziecko w ten sposób, nagle pociecha pół dnia spędzi na oglądaniu animowanych bohaterów.
Oczywiście to nie znaczy, że bajki mają zniknąć z życia dziecka. Należy mu je tylko właściwie „podać”. Kreskówka nie musi być oglądana na ekranie wielkiego telewizora. Wystarczy, że malec będzie mógł ją zobaczyć z kolan mamy lub taty w książce czy gazetce dziecięcej. Wspólne oglądanie to okazja by z dzieckiem porozmawiać, wytłumaczyć, dlaczego np. Prosiaczek boi się Hohoni. Obecność rodziców w czasie kreskówki buduje więź między dzieckiem i rodzicami, wpływa na rozwój dziecka i daje gwarancję, że ogląda właściwe filmy i programy. Oglądajmy filmy i bajki razem.
Nie tylko telewizor
Spacer do lasu, wyjazd do miasta, czytanie książek, gry planszowe, rozmowy, malowanie farbami, pomoc dziecka podczas przygotowywania posiłków, przebywanie ze sobą– to bezcenne chwile! Zapamięta to na długo! Wychowujemy nasze dzieci nie tylko wtedy, gdy w spokojnym nastroju zasiadamy do niedzielnego obiadu i prowadzimy dyskusje i rozmowy o wspólnych przeżyciach, o tym co się zdarzyło w minionym tygodniu, kto miał jakie kłopoty, co trzeba załatwić. Wychowujemy nasze dzieci i wtedy, gdy wpadamy zdenerwowani do domu, gdy się spieszymy, gdy nas wszystko złości i nasz gniew spada najczęściej na głowę dzieci. Wychowujemy i wtedy, gdy krzyczymy, gdy napominamy, gdy karzemy, gdy się uśmiechamy i gdy nagradzamy. Dlatego tak ważne jest, byśmy wiedzieli, jakie skutki wychowawcze pociąga nasze zachowanie, jak wpływa ono na zachowanie się naszych dzieci.
Jak mądrze karać?
Konsekwencje, czyli zaplanowane kary, muszą odnosić się do wcześniej ustalonych zasad. Aby mogły być efektywne, powinny być skonstruowane i egzekwowane w odpowiedni sposób. Muszą być takie, żeby faktycznie można je zastosować w praktyce. A przy tym powinny być wprowadzane szybko. Dziecko ma mieć szansę na bezpośrednie powiązanie konsekwencji z zachowaniem. Zwykle nie ma też potrzeby, żeby kara trwała długo – najbardziej dotkliwy jest naprawdę sam moment jej wymierzenia Ponadto powinna być adekwatna do przewinienia, a także odnosić się do faktycznego złamania zasad, a nie tylko naszych domysłów. Co więcej, kara jest karą w całości – to znaczy, że jej skuteczność zależy od wyegzekwowania jej do końca. Wcześniejsze „odpuszczanie” sprawi, że dziecko nie będzie wiedziało, czy ma się spodziewać konsekwencji następnym razem, a jeśli tak, to jak dotkliwych. Dlatego ważna też jest stałość – za każdym razem, kiedy dziecko złamie daną zasadę, ponosi takie same konsekwencje swoich czynów. Wtedy dostaje swego rodzaju wybór: Kara powinna być stanowcza – wynikać z przekonania rodzica o jej słuszności i nie podlegać dyskusji w momencie jej wymierzania.
Na koniec jeszcze jedna bardzo ważna zasada: NIE UŻYWAMY KAR CIELESNYCH! Dla dziecka są one bardzo poniżające. W dodatku dają mu informację, że agresja jest dobrą formą radzenia sobie z trudnymi emocjami.
D. Nowicka
w oparciu o:
Borkowska A., Domańska Ł., „Neuropsychologia kliniczna dziecka”, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2007
ks. Adam Skreczko „Wychowanie domowe”, 2007r
Klimas-Kuchtowa Ewa, „Jak lepiej rozumieć i wychowywać dziecko”, 1993, Kraków, wyd. Fortis

D.N
Dodano: 02-12-2012

DEKALOG DLA RODZICÓW

* Sprawdzaj zeszyt swojego dziecka (co zanotował nauczyciel, czy dziecko odrobiło pracę domową, czy ma notatkę z lekcji).
* Zrozum, że potrzebuje ono Twojego wsparcia w chwilach niepowodzeń, a pochwały za każdy sukces.
* Nie katuj swego dziecka koniecznością samych piątek- ocena to nie wszystko.
* Pomagaj w nauce, ale nie rób niczego za niego.
* Wymagaj, aby starał nauczyć się sam, a nie od razu załatwiaj korepetycje.
* Każ mu pokazać sprawdzian lub kartkówkę, którą dostał od nauczyciela z oceną.
* Naucz go organizować sobie dzień.
* Pozwól nauczycielowi realizować jego koncepcję pracy - jeśli jest wymagający to znaczy, że widzi w tym sens.
* Nie nastawiaj swego dziecka przeciw szkole i nauczycielom, przyjdź do szkoły i wyjaśnij spokojnie wątpliwości.
* Kontroluj na bieżąco wyniki nauczania i kontaktuj się z nauczycielem przedmiotu, poznaj prawo szkolne - to Ty jesteś rodzicem a nie nauczyciel.

D.N
Dodano: 08-10-2012

Gdy lewa potrafi więcej

Z predyspozycją do leworęczności rodzi się jedna na dziesięć osób. Cechę tą dziedziczy się po przodkach. Częściej po dziadkach niż po rodzicach. Dziecko leworęczne rodzi się z inaczej ukształtowaną strukturą mózgu niż praworęczne. U praworęcznych dominującą rolę odgrywa zwykle lewa półkula mózgu odpowiedzialna za sprawność prawej połowy ciała. leworęcznego leworęcznych zaś dominuje przeważnie prawa półkula sterująca lewą połową ciała...

czytaj więcej...

D.N.
Dodano: 04-03-2010